Procesy dezintegracyjne narastały w Jugosławii od początku lat osiemdziesiątych. Śmierć dyktatora, ale też niekwestionowanego przywódcy kraju- Josefa Broza-Tito w maju 1980 roku i jego najbliższego współpracownika Edvarda Kardelja rok wcześniej, spowodowały kryzys przywództwa. W planach Tito federacja, po jego odejściu, miała być kierowana przez sieć kolektywnych gremiów, w którym republiki i autonomiczne prowincje (Wojwodina i Kosowo i Metochia- obie wchodzące w skład Republiki Serbskiej) miały mieć swoich przedstawicieli. Urząd jednoosobowej głowy państwa -Prezydenta został przekształcony w Prezydium Federacji - w którym każda republika i prowincja autonomiczna miała swojego przedstawiciela i spośród których wybierano rotacyjnie prezydenta na okres jednego roku. Analogiczne ciała powołano w Związku Komunistów Jugosławii (ZKJ), z tym tylko szczegółem, ze przewodniczącego miano wybierać co dwa lata . Z drugiej strony konstytucja z 1974 roku dawała wielkie uprawnienia władzom republik związkowych, ograniczając pozycje władz federalnych do roli arbitra pomiędzy nimi. Jeżeli za życia twórcy socjalistycznej Jugosławii system sprawdzał się, ze względu na autorytet i siłę Broza, to w sytuacji kolektywnych rządów i oparcia na konsensusie pomiędzy stronami, a także możliwości zablokowania procesu decyzyjnego nawet przez jedną ze stron, układ ten stawał się przyczyną niewydolności i utrudniał podejmowanie niezbędnych decyzji, co wywoływało rosnące niezadowolenie .
Tym bardziej, że pogorszająca się sytuacja gospodarcza w państwie stwarzała dogodne warunki do nasilenia się separatysmów w tym jakże niejednorodnym kraju. Bogata Północ i biedne Południe; prawosławni, katolicy, muzułmanie, żydzi i protestanci; zapatrzone w Wiedeń Lubiana i Zagrzeb i znajdujące się przez wieki pod wpływem otomańskich i bizantyjskich wzorców Belgrad, Podgorica i Skopje; bolesne doświadczenia wojny domowej z czasów drugiej wojny światowej- wszystkie te kwestię dzieliły Jugosłowian i stanowiły znakomitą bazę do rozwoju konfliktu.
Decentralizacja i zwiększona samodzielności organizacji republikańskich dotknęło także Związek Komunistów Jugosławii. Pozwoliło to partiom w Serbii, Wojwodinie i Słowenii na liberalizację polityki w sferze kultury i mediów i na polepszenie relacji z Kościołem. To właśnie w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych popularny belgradzki tygodnik "NIN" opisywał historię obozu na wyspie Goli Otok, na którą Tito zsyłał swoich politycznych przeciwników. W prasie pojawiały się artykuły demaskujące korupcję i nadużycia władzy. Przejawem nowej polityki serbskich komunistów względem Cerkwi prawosławnej były zezwolenia na utworzenie nowego wydziału teologicznego w Belgradzie oraz wyrażenie zgody na dokończenie budowy olbrzymiej cerkwi Św. Sawy w 1984 roku.
Równolegle do przemian toczyła się debata dotycząca przyszłości kraju. W propozycjach Serbskiego Związku Komunistów z października 1984 roku na pierwszy plan wysunięto postulaty związane ze rozszerzenia samodzielności państwowych przedsiębiorstw w gospodarce, wzmocnienia władz federalnych, demokratyzacji systemu wyborczego. Domagano się również ograniczenia samodzielności dwóch autonomicznych regionów Serbii, uzasadniając to destrukcyjnym wpływem autonomii na system polityczny republiki. Przebieg dyskusji nad propozycjami Serbów na forum federalnym przewodniczący partii serbskiej Ivan Stambolić podsumował opinią i całkowitym rozpadzie ZKJ, gdyż dziewięć republikańskich partii stało się "samowystarczalnymi jednostkami" .
W tym samym okresie belgradzka "Borba" publikowała serię artykułów zagrzebskiego profesora Jovana Miricia, upatrującego w konstytucji z 1974 roku przyczyn kryzysu, w jakim znalazła się Jugosławia. Mirić oskarżał twórców ustawy zasadniczej o spowodowanie nadmiernej decentralizacji niszczącej wewnętrzny rynek i ingerującej w procesy gospodarcze. Artykuły spotkały się z dużym zainteresowaniem i wywołały serię publikacji, odnoszących się to tego zagadnienia. W dyskusji wziął udział m.in. Dušan Djordević, współautor zmian w obowiązującej konstytucji, przyznając że "konfederacyjny" charakter systemu nie był intencją twórców ustawy zasadniczej.
W wyniku rosnącej krytyki ZKJ zdecydował powołać specjalną komisję w sprawie reformy systemu politycznego pod przewodnictwem wpływowego polityka serbskiego Tihomira Vlaškalicia. Obok komisji Vlaškalicia działała druga komisja partyjna- komisja, Kraighera, której przedmiotem była reforma gospodarcza. Jak się można było spodziewać, prace obu komisji przyniosły mierne skutki.
XII Zjazd ZKJ odbył się 25-28 czerwca 1986 roku. Podczas obrad wzywano do jedności i ostrzegano przed zbytnią regionalizacją. Zmieniono statut partii, odbierając prawo do wybierania przedstawicieli do Komitetu Centralnego (KC) ZKJ partiom republikańskim, przekazując to uprawnienie Zjazdowi; wzmocniono pozycję KC poprzez przyznania mu prawa do nadzoru organizacji republikańskich, możliwość zwoływania nadzwyczajnych zjazdów w republikańskich organizacjach, zawieszanie ich decyzji, a jeżeli wyniknie taka potrzeba- zwołanie Nadzwyczajnego Zjazdu ZKJ .
|